Misje parafialne
wtorek, 07-06-2011 | dodał: Napisał: admin
Od 5 czerwca 2011 w naszej parafii trwały misje. Misje dla młodzieży i dorosłych prowadził ks. Piotr Pawlukiewicz. W tym tygodniu misji wielu parafian "skarżyło" się, że to o nich mówi ks. Piotr w kazaniach. Myślę, że znaczna część przykładów i słów padających podczas tych dni znalazłoby adresatów, gdyż ks. Piotr mówił nie o jakiś nadzwyczajnych sprawach - lecz mówił o naszym życiu - mówił o naszych słabościach ale też robił to w taki sposób byśmy mogli z tego wyciągnąć jakąś lekcję - mamy do odrobienia pracę domową, którą jest nasze codzienne życie - nie tylko te odświętne - ale coniedzielne - nasze zmaganie się często z samym sobą.
Od 5 czerwca 2011 w naszej parafii trwały misje. Misje dla młodzieży i dorosłych prowadził ks. Piotr Pawlukiewicz. W tym tygodniu misji wielu parafian "skarżyło" się, że to o nich mówi ks. Piotr w kazaniach. Myślę, że znaczna część przykładów i słów padających podczas tych dni znalazłoby adresatów, gdyż ks. Piotr mówił nie o jakiś nadzwyczajnych sprawach - lecz mówił o naszym życiu - mówił o naszych słabościach ale też robił to w taki sposób byśmy mogli z tego wyciągnąć jakąś lekcję - mamy do odrobienia pracę domową, którą jest nasze codzienne życie - nie tylko te odświętne - ale coniedzielne - nasze zmaganie się często z samym sobą.
Postaram się w skrócie omówić poszczególne dni misji:
Niedziela-poniedziałek - ks. Piotr mówił iż żyjąc tak naprawdę nie żyjemy. Mówił o roli ojca, o zabawach bez alkoholu (wspominał iż kiedyś zabawa zależała od pomysłowości ludzi od ich kreatywności a nie od używek-dopalaczy które uzależniają i bez których nic ludzie sami nie są w stanie zrobić by się dobrze bawić) , o prześciganiu się z innymi ludźmi poprzez licytowanie - kto ma gorzej (tu usłyszeliśmy przykład kobiety, która cieszyła się, iż ma na swoim osiedlu najwyższy poziom cukru we krwi). Mówił też o niebie - o tym, że gdy je zobaczymy na własne oczy to zaniemówimy na pół godziny. Mówił też o naszym pięknym albumie wydanym na 100 lecie parafii. Przestrzegał, że często zło rodzi się podczas naszego snu. Nie czytamy rzeczywistości tylko widzimy ją swoimi oczami (przykład: róży którą otrzymała dziewczyna od ukochanego , róży wręczonej nie z miłości ale zapowiadającej rozstanie, inny przykład: stłuczonej filiżanki i niesłusznego posądzenia męża o ten czyn przez żonę, gdy tymczasem filiżanka została opuszczona przez mamę żony, kolejny przykład: córki, która po śmierci swojego ojca pytała się wujka o to jaki był jej ojciec). Żyjemy jakby w Matrixie, gdzie szatan powkładał ludziom wtyczki do głowy i wyświetla im to co on chce im pokazać. Ks. Piotr wskazywał też sytuacje, gdy nadmiernie używamy słowa ZAWSZE lub NIGDY (przykład kobiety, która mówiła, iż ZAWSZE chce dobra dla męża ? ?witaj Maryjo?). Ks. misjonarz wskazywał nam jakie mamy zabezpieczenie przed taką sytuacją? Zabezpieczenie to daje nam Pan bóg w postaci drugiego człowieka. Wiele kobiet wyszło za mąż nie za chłopaka - tylko za wyobrażenie chłopaka. Drugi człowiek często będzie stał w poprzek naszego wyobrażenia świata. Usłyszeliśmy też o tym, iż nie chcemy mieć problemów - trudnych sytuacji i odsuwamy je od siebie (przykład: lekcja w szkole i opowiedzenie się całej klasy za aborcją - mimo tłumaczenia profesora, iż to jest złe a następnie zetknięcie się tej klasy z ośrodkiem sióstr, gdzie przebywały dzieci chore na Downa, inny przykład: fragment z filmu "Piękny umysł") - chrześcijanin to ten który nie wierzy w to co widzi tylko w to co mu o ludziach mówi Pan Bóg. Moja miłość jest do Ciebie prawdziwa - mówi Pan Bóg. Pan Bóg stawia nam trudnych ludzi na drodze. WSZYSTKO CO NAS SPOTYKA TO DŁUTO PANA BOGA, KTÓRYM NAS RZEŹBI. Ktoś powiedział "Małżeństwo to para wściekłych zwierząt psa i kota, których zamknięto w łodzi podwodnej i puszczono w podróż dookoła świata". Porada dla mężczyzny - umieć wsłuchać się w kobietę. Porada dla kobiet - zachwyt i pochwała dla męża. Wspólnie przebaczajcie sobie nawzajem (przykład: o dwóch mnichach z których jeden przeniósł kobietę na plecach na drugi brzeg rzeki i drugiego który ciągle o tym myślał).
Wtorek - We wtorek usłyszeliśmy o byciu świętym. O tym, iż mężczyzna musi sie wyrzec innych kobiet, gdy ma żonę. Trzeba czasami się czegoś wyrzec (przykład: synka 13 letniego, który nadal siedzi na kolanach mamy). Zabrać w drogę życia to co nam jest potrzebne - tylko ten, który jest sobą żyje (przykład: dwóch programów antywirusowych na komputerze - nie mogą oba działać jednocześnie). Zakładamy na siebie zbroję pod którą ukrywamy nasze prawdziwe oblicze, robimy to co inni robią, boimy sie ŻE SIĘ WYDA. Boimy się samych siebie, że zobaczą nas takimi jakimi jesteśmy. Dzieci udają dorosłych a dorośli udają dzieci. Ludzie robią coś co nie jest zgodne z ich tożsamością (przykład: para narzeczonych, która chciała iść do łóżka trzy dni przed ślubem). Jak się poznać? - po uczuciach, odruchach. Choroba często jest darem od Pana Boga, który przypomina nam kim jesteśmy. ŻYCIE LUDZKIE JEST ZNOŚNE O ILE EGOISTYCZNIE NIE ZABIEGAMY O SZCZĘŚCIE. Teoria dziobania - trochę szczęścia da nam ojciec - trochę szczęścia da nam matka. Kochasz ludzi wszystkich - jeśli uda Ci się nie skrzywdzić kogoś w swoim życiu to będzie to cud. Cieszmy się z drobiazgów, nie przejmować się tym co mówią inni, co ludzie powiedzą - pomyślą (przykład: człowiek chory na stwardnienie rozsiane - śniło mu się że chodzi - i to było piękne). Nie lękajcie się Jam zwyciężył świat.
Środa - Usłyszeliśmy że zwierze samo siebie nie krzywdzi a człowiek może siebie sam skrzywdzić. Współczesny człowiek potrzebuje "Biletu I klasy" - bez względu na to dokąd ten bilet go zaprowadzi. Gdy nam się cos w życiu nie udaje to całą winę zwalamy na Pana Boga (przykład: Ks. Pereira z Indii - jego modlitwa z kładzeniem rąk nad para młodych, którzy okazało się, iż wcale nie są małżeństwem a przyszli prosić o uzdrowienie). Co My zrobimy z uzdrowieniem z łaskami które daje nam Pan Jezus? My jesteśmy dla Pana Boga - ważne - ale Pan Bóg nie chce brać udziału w naszych planach. Jesteśmy często niecierpliwi. Wszystko chcemy mieć szybko. Jezus czekał aż 30 lat by zacząć pełnić swoją misję. Ks. Piotr odczytując fragment z Pisma Świętego przywołał postać kobiety do której Jezus nie odezwał się do niej ani słowem - dlaczego? Bo Jezus chce ją obudzić ze snu. Możemy przyjść do kościoła ale nie dojść do Jezusa. A Ona przyszła - Jezusowi chodzi o to by człowiek podszedł do niego jak najbliżej. Blisko - w prawdzie i tęsknocie. Jaka jest nasza modlitwa? Czy jeśli otrzymamy to o co się modlimy to pomożemy innym? Pokorny człowiek bierze siły dla siebie i swojej rodziny od Jezusa. Pyszny wszystko traci. Ufajmy Bogu i pozwólmy Mu się prowadzić w życiu. LUDZIE NAUCZCIE SIĘ TAŃCZYĆ BO ANIOŁOWIE NIE BĘDĄ WIEDZIEĆ CO Z WAMI ROBIĆ W NIEBIE.
Czwartek ? Przychodzimy do serca kościoła. Msza święta jest dla chrześcijan. Koronkę wymyśliły dzieci i dorośli. Dlaczego ludzie nudzą się w kościele? Jeśli ktoś jest ateistą to nic dziwnego, że się nudzi, gdy wejdzie do kościoła. Czasami słyszy się zwrot ?Wierzący ale nie praktykujący? ? nie ma czegoś takiego (przykład: pani która chodziła do lasu modlić się, jej prośba do proboszcza o zaświadczenie potrzebne do chrztu i odpowiedź by poszła po takie zaświadczenie do leśniczego a nie do proboszcza). PRZYJACIELU PO COŚ TU PRZYSZEDŁ? Msza święta to silnik, który prowadzi nas do wiary i jest dla tych którzy chcą żyć wiecznie. Msza to też dziękczynienie. Dla tych którzy idą do nieba wszystko już teraz jest na ziemi niebem, dla tych którzy idą do piekła już teraz wszystko jest na ziemi piekłem. Jest za co Bogu dziękować. Ks. Piotr wskazywał, iż warto czytać czytania i ewangelie niedzielne jeszcze przed niedzielą np. w sobotę ? warto się przygotować do niedzielnej mszy (przykład: narkoman który poprosił o schronienie zakonników, po jakimś czasie został poproszony o przeczytanie psalmu, po jakimś czasie o przeczytanie czytania ? jego interpretacja zapisów jako zapisów z jego własnego życia ? mimo, iż ten święty tekst był napisany dwa tysiące lat temu). W Piśmie Świętym jest wszystko o nas ? o naszym życiu. Zdaje się nam iż znamy Biblię ? nieprawda ? czytamy ? ale nie znamy. Usłyszeliśmy też, iż każdy z nas przychodzi na mszę świętą z własnym aniołem stróżem. Gdy składamy jakieś ofiary to właśnie anioł zanosi je na ołtarz. Małżeństwa kładą pod postacią hostii swoje dary, wyrzeczenia, postanowienia. Kto przyjmuje komunię ale wcześniej nic nie położył na ołtarzu to zachowuje się jak złodziej. W momencie podniesienia na ołtarzu pamiętamy i mówimy w sercu do Pana Boga. Przepraszamy Go za swoje zachowanie. Po czym poznamy, że Pan Bóg przyjął nasze prośby? ? po tym że otrzymujemy hostię ? jemy posiłek z Panem Bogiem. Na mszy poza nami w kościele są też: Maryja, Jezus, Dusze Czyścowe. Dusze czyścowe, gdy jeszcze nie przyjęliśmy komunii są szare, gdy przyjmujemy komunię stają się białe a gdy jest błogosławieństwo wychodzą z kościoła.
Piątek - Sobota - w ostatnich dniach misji ks. mówił o ruchu świeckich w kościele. Mówił o roli mężczyzny i kobiety w procesie nawracani ich rodzin. Gdy w niewierzącej rodzinie nawraca się pierwsza kobieta to ok. 17% takich całych rodzin się nawraca. Gdy w niewierzącej rodzinie pierwszy nawraca się mąż to aż 93% takich całych rodzin się nawraca. Te statystyki mówią jakże ważnej roli mężczyzny dla współczesnego chrześcijaństwa. Mądry i silny mężczyzna to duża wartość dla kobiety. Kobiety są delikatne i ich delikatność wymaga opieki-ochrony męskiej. Jakie jest oblicze współczesnego kościoła? ? nie mamy stanowczości za którą odpowiadają panowie (przykład: bajka z ?Lalki? o śpiącej królewnie z której głowy młodzieniec wyciągał szpilkę ? nie zrobił tego całkowicie tylko do połowy..). Mężczyźni potrzebni są kościołowi. Żyjemy w społeczeństwie wyznającym w kościele przez kobiety i przez mężczyzn. Mężczyźni ciągle muszą sobie udowadniać męskość ? rywalizują. Nie rzadko ta rywalizacja jest po prostu głupia ? gdy spierają się kto ile np. wypije alkoholu ? dla tych mężczyzn faceci uczęszczający do kościoła to wielkie nieporozumienie ? uważają, iż kościół jest dla słabych, dla emerytów. Tutaj ks. Piotr przywołał tragiczną historię Polski wskazując jakby częściowe usprawiedliwienie, iż najlepsi mężczyźni zginęli: w Katyniu, w Powstaniu Warszawskim, w kopalni Wujek? Dowiedzieliśmy się też o tym, iż mężczyzna nie lubi chodzić z kobietą tam, gdzie ona jest specjalistką (np. do kościoła). Ks. Piotr powiedział ? ?Kobieta frunie do kościoła jak motyl a mężczyzna sunie jak ślimak?. Zasada 3S czyli: stój, słuchaj i śpiewaj to jest to czego boją się mężczyźni. To też zadanie dla księży by ten obraz kościoła zmienić i by więcej mężczyzn wchodziło do kościoła. Panowie my jesteśmy powołani do wielkości ? boimy się jednak, iż chodząc do kościoła stracimy: śmiech, radość, seks.
Mężczyźni boja się też konkurencji kościoła, przez który mogą stracić żonę ? strachu, że kościół im ją odbije. Z punktu widzenia mężczyzny istnieje obawa, iż w przypadku, gdy jego synowie zostaną ministrantami to staną się dziwakami. Teraz padło bardzo ważne zdanie ? DROGIE PANIE DLA WAS NAJWIĘKSZYM BISKUPEM JEST WASZ MĄŻ. Mężczyzna chce być pierwszym w życiu kobiety. Ani kościół ani Jezus nie mogą zastąpić kobiecie męża. Dla księży mężczyźni są wymagającymi słuchaczami, gdyż wymagają dobrych kazań. Na końcu ks. Piotr wskazywał iż wszyscy jesteśmy misjonarzami ? jesteśmy do misji powołani. Prowadźcie swe Życie solidnie. Róbmy swoje (przykład: wypadek w którym niewierzący kolega będący w ciężkim stanie wspomina swojego wierzącego kolegę z pracy, który się modli?) ? to szansa i jednocześnie wyzwanie dla nas. Bądźcie ziarnem soli dla innych ludzi nawoływał ks. Piotr. Dopiero po przeżytych misjach okaże się ile osób tak naprawdę chodziło na misje. Ważne byśmy przez cały tydzień ten i następne nieśli Jezusa do innych ludzi poprzez świadectwo naszej wiary ? dla znajomych, sąsiadów, obcych ludzi.
